Norweski portal
Napiszesz do nas?
*
*
*
* *pole obowiązkowe
Zapisz mnie do newslettera
Norweski portal
Pol-Nor
Pol-Nor
Reklama

Powrót

Norweski humor

Żarty Norweskie i o Norwegach

Nie ma chyba państwa w Europie, w którym nie śmiano by się z blondynek, teściowej oraz typowego Kowalskiego. Większość żartów – czy tego chcemy, czy nie – bierze się z utartych stereotypów, z którymi ciężko walczyć. Najlepszym przykładem są żarty sąsiedzkie – niemal w każdym kraju opowiada się kawały na temat mieszkańców państw ościennych. Wszystkim znany jest stereotyp flegmatycznego Anglika, zasadniczego i sztywnego Niemca, Włocha-maminsynka i skąpego Szkota. Podobnie w Norwegii funkcjonują żarty o Szwedach, a w Szwecji – o Norwegach. Mieszkańcy kraju fiordów śmieją się ponadto z wszystkich grup imigrantów, także z Polaków. Norwegowie mają ostry humor, jednak pozbawiony jest on nienawiści czy uszczypliwości. Żarty to dla nich po prostu żarty – nawet względem Szwedów. Najzabawniejsze w relacji na linii Szwed-Norweg jest to, że najczęściej śmieją się oni z tych samych żartów, podmieniając jedynie narodowość. Anegdota w obu krajach głosi też, że za około dwa tysiące lat wybuchnie pomiędzy nimi wojna – spowodowana tym, że druga strona właśnie wtedy zacznie rozumieć żarty oponenta. Stereotyp obywatela „tego drugiego” państwa przedstawia go jako biedaka, nieobeznanego ze światem i lekko głupkowatego. Co za tym idzie, w żartach najczęściej nie odróżniają oni papieru ściernego od mapy Sahary, zabierają drabiny do droższych sklepów, by poradzić sobie z wysokimi cenami i układają puzzle złożone z rozdartej na pół kartki. Żartuje się nie tylko z domniemanej biedy sąsiadów, z ich urody, sprytu i błyskotliwości, ale też z systemu edukacji, rządów politycznych i sytuacji społecznej. Z Norwegów śmieją się nie tylko w Szwecji, ale też w Ameryce, gdzie wyemigrowała ich spora grupa przed złotymi czasami norweskiej gospodarki. W krajach skandynawskich popularny jest też typ dowcipu z serii „Polak, Rusek i Niemiec…” tylko, że w wersji zawierającej Szweda, Norwega i Duńczyka bądź Fina. Oczywiście postacią „zwycięską” jest obywatel kraju, w którym akurat się znajdujemy. Stereotyp Norwega mówi też, że są oni narodem przesadnie trzymającym się reguł i aż nadto przezornym – dlatego właśnie sprawdzają zdatność gaśnicy do zastosowania dokładnie na tydzień przed pożarem, a na ich opakowaniach z mlekiem zamieniono napisy z „Tu otwierać” na „Otwierać w kuchni”. Norwedzy oczywiście odtwarzają dokładnie te same żarty na temat Szwedów. Oba narody dogryzają sobie też mówiąc, że druga strona ma przynajmniej jedną zaletę, którą są… mili sąsiedzi. Norwedzy rywalizują ze Szwedami na każdym możliwym polu, wytykając sobie nawzajem te same wady od wielu lat. Jak bowiem mówi zasada: „W duchu norweskiego fair play, najważniejsze jest nie wygrać, ale pokonać Szwedów!”

Pol-Nor